Po niedawnym święcie odzyskania niepodległości przez Polskę czułem się dumny z tego, że jestem Polakiem. Nadal jestem. Ale oglądając ostatni mecz Polaków z Urugwajem całkowicie pogrążyłem się w rozpaczy.
Nasza gra w piłkę nożną przypomina armagedon. Każdy zawodnik biega w inną stronę, a jedyną pociechą jest Robert Lewandowski. Choć jaka to pociecha kiedy strzelamy sobie samobója!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz